Uwaga na kleszcze!

Dzisiaj mój wpis będzie krótki, ale bardzo konkretny. Poruszany przeze mnie temat jest niezwykle poważny, a dotyczy zarówno ludzi, jak i zwierzaków. Dzisiaj pogadamy o… kleszczach. Eksperci ostrzegają – kleszczy z roku na rok jest coraz więcej, mieszkają już nie tylko w lasach i parkach, ale również i w naszych ogrodach. Do Polski przybywają nowe gatunki, które przenoszą kolejne niebezpieczne choroby. W Małopolsce, gdzie mieszkam, tych pajęczaków odnotowano najwięcej – z roku na rok rośnie także liczba osób, które zostały zaatakowane i zarażone groźną chorobą boreliozą.

Dlaczego o tym piszę? Wczoraj wyciągnęłam zza ucha Żonkila (nie wiem, czy przedstawiałam tutaj już mojego słodkiego kundelka) lekko już napęczniałego kleszcza. Nie czekałam ani chwili, tylko pewnie chwyciłam go pęsetą, wyciągnęłam razem z główką, co jest niezmiernie ważne i odkaziłam miejsce wkłucia. Szybko zadzwoniłam do naszej zaufanej kliniki weterynaryjnej. Pan doktor kazał obserwować zachowanie psa – każdy niepokojący objaw, taki jak senność czy brak apetytu, powinien sprowadzić nas do kliniki na kontrolę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *