Klimatyzacja – dobry czy zły pomysł?

Od mojego poprzedniego wpisu na temat tego jak radzić sobie z upałami będąc właścicielką pieska minęło już parę dobrych dni. Gorące temperatury nie chcą jednak opaść, a upały jak nie zelżały tak nie zapowiadają się by zelżeć miały – podobno w tę sobotę i niedzielę mamy mieć w Warszawie około 24 stopni, więc na weekend będziemy mieli nieco chłodu, ale od poniedziałku znowu prognozy mówią o 30 stopniach ;(

Ale! Przechodząc do rzeczy. Regularne spacerki z pieskiem w przyjemnym cieniu to podstawa, jednak nie zapominajmy że o ile nie jesteśmy na urlopie, to i tak zdecydowaną większość czasu w ciągu tygodnia piesek spędza w domu. I tu z pomocą przychodzi nam klimatyzacja – klima nie tylko w aucie ale i także w domu czy w mieszkaniu może być dla psa prawdziwą ulgą i wybawieniem od gorąca w upalne dni. Ważne jest jednak, by nie przesadzać z mocą klimatyzacji, temperatura docelowa do jakiej klimatyzacja ma chłodzić nie powinna być niższa niż 7-10 stopni mniej niż na zewnątrz. 7 uznałabym za granicę wysokiego komfortu psa, jeśli na dworze mamy 30 stopni, 23 w mieszkaniu byłyby idealne by piesek nie czuł skwaru i gorąca, a jednocześnie nie byłoby mu za zimno. 10 stopni celcjusza uznaję za granicę bezpieczeństwa, nie przekraczam nigdy tej granicy, wam także radzę się jej trzymać, jeśli mając na zewnątrz 30 stopni będziemy klimatyzować mieszkanie do 15, może to mieć negatywny wpływ na naszego pupilka, a jeśli na prawdę srogo przesadzimy z różnicą temperatur, może dojść nawet do szoku termicznego, pamiętajcie że pies nie jest w stanie regulować temperatury tak dobrze jak człowiek (który w bardzo wydajny sposób jest w stanie sam się schłodzić za pomocą potu lub ogrzać poprzez pocieranie).

Moi kochani czytelnicy, życzę wam chłodnych i przyjemnych dni i wieczorów, pamiętajcie – klimatyzacja dla psa jest świetną sprawą, ale należy jej używać z głową! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *